RSS
czwartek, 25 lutego 2010
Ave, Regina coelorum

 

 

Ave, Regina coelorum łac., -Witaj, Królowo niebios, to antyfona maryjna z XI-XII w., jedna z czterech antyfon maryjnych używanych w liturgii Kościoła Łacińskiego. Jest odmawiana od 2 II ( Uroczystość Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny, zwana także Ofiarowaniem Pańskim lub świętem Matki Boskiej Gromnicznej) do Wielkiej Środy. Jak zwykle podaję tekst łaciński i polski za portalem sanctus.pl:


 

Ave, Regina cælorum,

Ave, Domina Angelorum:

Salve, radix, salve, Porta,

Ex qua mundo lux est orta:

Gaude Virgo gloriosa,

Super omnes speciosa,

Vale, o valde decora,

Et pro nobis Christum exora.


 


 

Witaj, niebios Królowo,

Witaj, Pani aniołów,

Witaj, Różdżko, witaj Bramo,

Jasność zrodziłaś światu.

Ciesz się, Panno chwalebna,

Ponad wszystkie piękniejsza,

Witaj, o Najśliczniejsza,

Proś Chrystusa za nami.

 

I jak zwykle nagrania z youtube.com:

Ave, Regina cælorum Piotra Andrzeja Mattiolego (1501-1578) w wykonaniu Filipa Jaroussky'ego

Ave, Regina cælorum Rolanda de Lassusa (1532-1594) w wykonaniu Polyphonie Franco Flamande

Ave, Regina cælorum gregoriańskie w wykonaniu Kimberly Braun i Stefanii Heidemann

Ave, Regina cælorum Wilhelma Dufaya (1397-1474) w wykonaniu Capella Antiqua z Monachium

Ave, Regina cælorum ambrozjańskie

Ave, Regina cælorum Waltera Frye (+1474) w wykonaniu zespołu La Morra

 

13:26, svetomir
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 lutego 2010
Dawne dzieje postu

 

Praktyki postne znane są chyba wszystkim rozwiniętym religiom. Poszczą muzułmanie, żydzi, hindusi i buddyści. Również w chrześcijaństwie post ma znaczenie fundamentalne. Jezus Chrystus w Kazaniu na Górze wymienił go jako jedną z podstawowych praktyk religijnych, obok modlitwy i jałmużny. O poście pisał w swoich listach Święty Paweł apostoł.


Pierwsi chrześcijanie pościli sporo. Każdego tygodnia były dwa dni obowiązkowego postu, tak zwane dni stacyjne: środy i piatki. Dodatkowo w prowincjach zachodnich poszczono także w soboty. Post ten polegał na wstrzymywaniu się od pokarmów od rana do godziny dziewiątej, czyli mniej więcej naszej trzeciej po południu. Oczywiście jednostki gorliwsze pościły również w inne dni, jednak w całym Kościele pierwszych wieków obowiązywał zakaz poszczenia w niedziele. Nie można było łączyć postu ze świętowaniem. Z tego samego powodu, w okresie późniejszym nie obchodzono żadnych świąt w Wielkim Poście.


Znany nam dziś czterdziestodniowy Wielki Post pojawiał się stopniowo. Najpierw był to post całodniowy w Wielki Piątek, w niektórych krainach zachodnich także w Wielka Sobotę, gdzieniegdzie jeszcze 40 godzin (np. w Galii na przełomie II i III wieku). Chrześcijaństwo greckie od samego początku nie pościło w Wielką Sobotę, gdyż nie uznawano tam za właściwe praktykowanie postu w rocznicę dnia, w którym zbawienie było już, poprzez ofiarę krzyżową, dokonane. Wydłużanie postu przed Wielkanocą zaczęło się od Aleksandrii, gdzie w III wieku trwał on sześć dni. Tam tez przyjął nową formę, mianowicie postu jakościowego. Od poniedziałku do czwartku jedzono chleb, sól i wodę, piątek zaś i sobotę nie jedzono nic, przyjmując jedynie wodę. Ze swoistej kombinacji postu sześciodniowego i czterdziestogodzinnego powstał post 40 dniowy, czy też sześciotygodniowy, zwany także z łacińska Quadragesimą . Ukształtował się on jeszcze przed soborem nicejskim z 325 roku.

Jednocześnie z kształtowaniem się dłuższych postów przed Wielkanocą i innymi świętami powoli zanikały posty cotygodniowe w dni stacyjne. Synod w Elwira w roku 300 ograniczył je do jednego razu w miesiącu, zaś do VI wieku w niektórych miejscach zanikły zupełnie. Juz zresztą Kalikst I, żyjący na początku III wieku ustanowił w ich miejsce dni kwartalne, później zwane suchymi, które obejmowały najpierw trzy, a potem cztery środy, piątki i soboty w roku. Trwało jednak kilka wieków zanim przyjęły się na całym zachodzie. W Suche Dni obowiązywał post ścisły. Piątek a początkowo także środa i sobota każdego tygodnia pozostają dniami postu jakościowego, czyli wstrzemięźliwości od mięsa, ryb i nabiału.

Na przełomie starożytności i średniowiecza adwent upodobnił się do Wielkiego Postu. Stał się również okresem postnym i również trwał 40 dni. Zaczynał się więc w pierwszej połowie listopada. Zwany był tez drugą Quadragesimą. W szóstym wieku na Wschodzie zakazano poszczenia w sobotę. Dlatego też Wielki Post w większości Kościołów Wschodnich trwa odtąd o tydzień dłużej niż na Zachodzie bo czterdzieści dni liczy się tam bez niedziel i sobót, a nie tylko niedziel. Znana nam forma Wielkiego Postu w chrześcijaństwie zachodnim ukształtowała się na przełomie VII i VIII wieku. Do tego czasu początkiem postu była jego pierwsza niedziela, toteż dni postnych było w nim faktycznie tylko 36. Z czasem dodano brakujące 4 dni i od 715 roku Wielki Post na Zachodzie zaczyna się od Środy Popielcowej. Pojawia się zwyczaj posypywania w tym dniu głów popiołem, który w wieku XI rozpowszechnia się na cały świat łaciński W późnej starożytności i znacznej części średniowiecza praktyki Wielkiego Postu obejmowały nie tylko spożywanie ograniczonych posiłków. W tym czasie wstrzymywano się od pożycia małżeńskiego, polowań, zabaw i sądów. Na początku drugiego tysiąclecia ukształtowało się też pojęcie czasów zakazanych, w których nie można było organizować zabaw hucznych, pod którym to terminem rozumie się najczęściej taneczne. Były to dni od siedemdziesiątnicy (czyli pierwszej niedzieli tak zwanego przedpościa) do niedzieli białej, czyli tydzień po Wielkanocy i od pierwszej niedzieli adwentu do Trzech Króli. Taniec był więc zakazany nie tylko w okresie postu, ale także podczas największych świąt.

Średniowiecze było okresem stopniowego łagodzenia praktyk postnych. Wtedy to na Zachodzie zanika czterdziestodniowy post przed Bożym Narodzeniem, ulegając skróceniu do znanego nam Adwentu z czterema niedzielami. Koscioły Wschodnie zachowują formę dawniejszą tego postu. W wielu miejscach, a do końca średniowiecza prawie w całym chrześcijaństwie zachodnim zanika jakikolwiek post w środy i soboty. Coraz częściej w dni postne poza Wielkim Postem dopuszcza się spożywanie ryb i nabiału, aczkolwiek te zmiany nie wszędzie przebiegały w tym samym tempie. Stąd powstawały różnice w obchodzeniu postów między różnymi krajami i regionami. Dosyć powszechne natomiast było przesuwanie pory postnego posiłku w dni postów najściślejszych z godzin późno popołudniowych na południe. W dalszej konsekwencji dopuszczano w te dni również mniejszy posiłek wieczorem. Znamienny jest też fakt, że do ryb zaliczano, oczywiście w kwestii praktyk postnych, wszystkie zwierzęta wodne. Dopiero kilka wieków później kwestię te sprecyzowano w przepisach postnych. Odtąd dopuszczalne było spożywanie w dni postne stworzeń zimnokrwistych.


 

Stan praktyk postnych ukształtowany w okresie późnego średniowiecza, uległ w Kościele Rzymskokatolickim swoistemu zamrożeniu w okresie kontrreformacji. Uległy one jedynie ujednoliceniu w całym Kosciele. Było to reakcja na znaczne złagodzenie postów przez protestantów, czy nawet całkowitą ich likwidację w niektórych wyznaniach poreformacyjnych. Sobór Trydencki ogólnikowo wezwał do przestrzegania dotychczasowych zasad postu. Pewne złagodzenia przepisów postnych wprowadzili Aleksander VII (1655-77) i Benedykt XIV (1740-58). Natomiast w czasach najnowszych całkowitej przebudowy systemu postów, głownie jego wielkiego złagodzenia dokonał Paweł VI (1960-78). Chrześcijaństwo wschodnie wypracowało własny system postów, znacznie odmienny od zachodniego. Główną jego cechą charakterystyczną jest istnienie czterech okresów postnych. Oprzócz dwóch Quadragesim, we wczesnym średniowieczu wprowadzono w Bizancjum dwa krótsze posty: przed świętem apostołów Piotra i Pawła i przed Zaśnięciem (Wniebowzięciem) NMP


 

W Polsce łagodzenie postu przebiegało wyjątkowo powoli, zapewne z powodu jej położenia na rubieżach chrześcijaństwa zachodniego. Terytoria pograniczne w wielu kwestiach są zazwyczaj bardziej tradycyjne od centralnych. Jest to związane z potrzeba podkreślenia swojej tożsamości. Widać to szczególnie na pograniczach etnicznych, gdzie kultury ludowe są z reguły szczególnie żywotne. Podobnie było i w tym przypadku. Jeszcze w XVI wieku w naszym kraju w wielkim poście nie było wolno spożywać ani jaj ani potraw mlecznych. Surowość polskich zwyczajów postnych nieraz stawała się zarzewiem mniejszych lub większych konfliktów. Tak na przykład już w średniowieczu dochodziło na tym tle do zatargów między osiedlającymi sie u nas kolonistami niemieckimi a miejscową hierarchią katolicką. W wiekach późniejszych zatargi takie miały miejsce pomiędzy miejscową ludnością a odwiedzającymi nasz kraj cudzoziemcami. Jak pisał około 1570 Ulryk Werdum:

W Łowiczu wyklinali nas straszliwie ludzie domowi, kiedy widzieli, żeśmy w piątek jedli ser, tak że pan mój, abbé de Paulmiers, nie wiedział jak burzę tę zażegnać. Kazał im przez tłumacza zeznać uroczyście, ze jako duchowny nie chciałby za nic za nic świecie łamać postów, tylko że w Niemczech potrawy takie nie są wzbronione. To ich nieco uspokoiło...


 

Szczególnie gorliwi w przestrzeganiu postów i wdawaniu się z tego powodu w bójki i konflikty byli mieszkańcy Mazowsza, czyli Mazurzy. Mówiło się, że Mazur woli człowieka zabić, niż post złamać. Powiedzenie to było tak rozpowszechnione, że trafiło później do fraszki Wacława Potockiego:

....szlachcic jeden stary

Zostawszy katolikiem z luterańskiej wiary

Żeni się na Mazowszu, kędy jako słychać

Wolą człowieka zabić, wolą z głodu zdychać

Niż post zgwałcić


 

W innych regionach kraju również przestrzeganie postów stało bardzo wysoko w hierarchii nakazów moralnych. Świadczy o tym późna, bo XIX wieczna ludowa powiastka o Rusinach, którzy w dzień postny zabijają spotkanego wędrowca i dzielą się jego dobytkiem, nie zabierając jednak kiełbasy. O tym, jak wysoko oceniano wartość przestrzegania postów świadczy historia zamieszczona w łacińskim roczniku Stanisława Naropińskiego. Mowa tam o niejakim Kmicie, który na sejmie piotrkowskim w 1535 roku opowiadał następującą historię ze swojego życia. Osaczony przez Tatarów, utracił konia, a na drugiego nie potrafił wejść z powodu ciężkiej zbroi w jaką był odziany. Złożył wtedy ślubowanie, że będzie pościł we wszystkie środy na pamiątkę sprzedania Chrystusa przez Judasza, jeśli tylko ocaleje. Po tym ślubowaniu z lekkością na konia wskoczył. Ślub zaś dlatego złożył taki, a nie inny, gdyż przypomniał sobie opowieść o pewnym zbójrycerzu, który całe życie ciężko grzeszył, a jedynym jego dobrym uczynkiem było dobrowolne poszczenie w każdą środę. W opowieści tej ta praktyka dała temu rycerzowi uwolnienie od potępienia w piekle. Motywy tej historii wykorzystał w swojej twórczości Mikołaj Rej.


 

W wiekach późniejszych zapał poszczenia w narodzie osłabł. Tendencje te wyrażają popularne powiedzenia:

Kogo kapłon nie potępi, tego szczupak nie zbawi

oraz

Postem Pana Boga nie przekupisz

Te powiedzenia również stały sią inspiracja fraszki, tym razem autorstwa biskupa Ignacego Krasickiego:

Nie zmyśli tego żadna zabobonność wściekła

Bym ja w piątek na wole zajechał do piekła

A Waść miał na szczupaku zajechać do nieba

W ciągu dwóch zaledwie stuleci powszechne podejście do postów uległo w Polsce diametralnej zmianie. Ślady po dawnej surowości zostały jeszcze gdzieniegdzie w co bardziej zachowawczych wioskach i w postaci praktyk indywidualnych osób szczególnie pobożnych. Jednak cechą narodową, czy choćby regionalną przywiązanie do postu być przestało.


 

12:43, svetomir
Link Dodaj komentarz »
Nowy blog o Wielkim Poście

W grudniu ubiegłego roku uruchomiłem blog zatytułowany Prawdziwe Boże Narodzenie. Jako, że udał mi się całkiem nieźle i nieźle też został przyjęty przez czytelników, postanowiłem ciągnąć ten pomysł dalej i stworzyć jeszcze dwa podobne blogi - wielkopostny i wielkanocny. Dlatego też w Pierwszą Niedzielę Wielkiego Postu, dwudziestego pierwszego lutego bieżącego roku inauguruję blog zatytułowany Prawdziwy Wielki Post. Będzie on traktował o religijnym przeżywaniu tego okresu, przedewszystkiem w sensie liturgicznym i modlitewnym, ale także ascetycznym. Dominować będzie tradycja łacińska, ale pojawiać się będą także pojedyncze teksty nawiązujące do chrześcijaństwa Wschodniego, a nawet do protestantyzmu. Trafią tu głównie teksty z KOS z poprzednich lat, trochę tekstów nowych i pojedyncze teksty, które już gdzieś kiedyś były publikowane, ale nie na moich blogach. Ile będzie tych tekstów w sumie, tego nie wiem dokładnie, ale zapewne pomiędzy trzydzieści a pięćdziesiąt. Ciągnąć będę ten blog aż do Wielkiego Piątku. A już w Wielką Środę uruchomię blog Wielkanocny- Prawdziwa Wielkanoc.

12:25, svetomir
Link Dodaj komentarz »