RSS
środa, 21 marca 2018
Jan Sebastian Bach - Pasja wg św. Jana

08:43, svetomir
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 marca 2018
Jan Sebastian Bach - Pasja wg św. Łukasza

12:27, svetomir
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 marca 2018
Jan Sebastian Bach - Pasja wg św. Marka

07:05, svetomir
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 marca 2018
Jan Sebastian Bach - Pasja wg Świętego Mateusza

10:33, svetomir
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 marca 2018
XXIV Festiwal Muzyki Jednogłosowej

FMJ

PROGRAM

16.03 | PIĄTEK | godz. 19
MATEUSZ KOWALSKI, Marcin Żytomirski, Jakub Korona
koncert pt. „Oberek śpiewak”

Oberek-śpiewak to jedno ze zwyczajowych określeń mazurka w Radomskiem. W tamejszym interiorze do dnia dzisiejszego zachowały się przekazywane w tradycji ustnej krótkie formy melodyczne. Podczas koncertu usłyszymy podstawowy, instrumentalny skład polskiej muzyki nizinnej: skrzypce, basetlę i bębenek, a że nuta skrzypcowa bierze się ze śpiewu – też jednogłosowe, liryczne utwory wokalne.

Mateusz Kowalski – śpiewak i multinstrumentalista, uczeń wiejskich muzykantów, współtworzy liczne zespoły praktykujące polską muzykę tradycyjną in crudo, czyli bez stylizacji. W koncercie towarzyszyć mu będą: Marcin Żytomirski (basetla) i Jakub Korona (bębenek)

- - -

17.03 | SOBOTA | godz. 19
ADAM STRUG i Monodia Polska
koncert pt. „Barokowe piety”

W dobie baroku wiersze niejako automatycznie obrastały muzyką, dzięki czemu powstał imponujący kunsztem i liczbą zbiór polskich pieśni pasyjnych. Wśród nich wyróżniają się utwory, gdzie podmiotem lirycznym jest Matka Bolesna lub takie, w których dusza odwołuję się do Niej szukając ratunku. W koncercie usłyszymy zabrane przez Adama Struga w Łomżyńskiem pieśni wielkopostne przekazywane od pokoleń wyłącznie w tradycji ustnej. Śpiewakom towarzyszyć będzie lira korbowa.

Adam Strug - śpiewak i instrumentalista, autor piosenek, kompozytor muzyki teatralnej i filmowej, scenarzysta filmów dokumentalnych, pomysłodawca zespołu śpiewaczego Monodia Polska, popularyzator polskiej i obcej muzyki tradycyjnej.

Monodia Polska – zespół śpiewaczy praktykujący polskie pieśni religijne i świeckie przekazywane od pokoleń wyłącznie w tradycji ustnej. Warianty melodyczne w wioskach drobnoszlacheckich i kurpiowskich północno-wschodniego Mazowsza zebrał Adam Strug. Śpiewacy posługują się skalami wcześniejszymi niż powszechnie dziś używana skala dur-moll.

- - -

18.03 | NIEDZIELA | godz. 19
JUSTYNA CZERWIŃSKA, Maria Puzynianka, Agata Wróbel
koncert pt. „Płaczcie anieli”

Justyna Czerwińska wraz z Marią Puzynianką i Agatą Wróbel zaśpiewają pieśni pasyjne z XVII i XVIII wieku. W koncercie usłyszymy utwory szlacheckie i gminne z Mazowsza, Podlasia i Rzeszowszczyzny. Jednogłosowy, żeński śpiew a capella stanowi źródło repertuarowe polskiej muzyki skrzypcowej, w której motywy religijne przechodzą w świeckie i odwrotnie.

Justyna Czerwińska – śpiewaczka i instrumentalistka, zajmuje się muzyczną tradycją z pogranicza kutnowsko-łowickiego, a także dawnym nabożnym śpiewem Mazowsza. Od 10 lat współtworzy zespół Dziczka specjalizujący się w ludowym śpiewie polskich Rusinów. W zespole tym pracują też Maria Puzynianka i agata Wróbel, z którymi zaśpiewa w koncercie płockim.

WSTĘP WOLNY | ZAPRASZAMY

21:33, svetomir
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 lutego 2018
Bizantyjskie Pieśni Pasyjne

09:30, svetomir
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 lutego 2018
II Niedziele Wielkiego Postu 2016 Warszawa Bielany - śpiewa Bornus Consort

09:28, svetomir
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 lutego 2018
Muzyka medytacyjna na Wielki Post

06:07, svetomir
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 lutego 2018
Malankarskie Pieśni Pasyjne

07:10, svetomir
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 lutego 2018
Prawosławne hymny wielkopostne po arabsku

08:22, svetomir
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 lutego 2018
Ambrozjańska Środa Popielcowa

09:01, svetomir
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 lutego 2018
Horae Sanctae Crucis - łacińskie Godzinki o Męce Pańskiej

Ordinaria

 

V. Per signum crucis de inimicis nostris.
R. Libera nos Deus noster.

 

V. Domine labia mea aperies.
R. Et os meum annuntiabit laudem tuam.

 

V. Deus in adiutorium meum intende.
R. Domine ad adiuvandum me festina.

 

V. Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto.
R. Sicut erat in principio, et nunc, et semper, et in saecula saeculorum.

 

Ad Matutinum

Hymnus:

Patris sapientia, veritas divina,
Deus homo captus est hora matutina:
A notis discipulis cito derelictus:
A Iudaeis traditus, venditus, et afflictus.

 

Ant: O crux venerabilis, quae salutem attulisti miseris, quibus te efferam praeconiis: quoniam vitam nobis caelitum praeparasti.

Ad Primam

Hymnus:

Hora prima Dominum ducunt ad Pilatum,
A falsis testibus multum accusatum,
Colaphis percutiunt manibus ligatum,
Vultum Dei conspuunt lumen caeli gratum.

 

Ant: O crucis victoria, et admirabile signum, in caelesti curia fac nos captare triumphum.

 

Ad Tertiam

Hymnus:

Crucifige clamitant hora tertiarum:
Illusus induitur veste purpurarum:
Caput eius pungitur corona spinarum.
Crucem portat humeris ad locum poenarum.

 

Ant: Funestae mortis damnatur supplicium, dum Christus in cruce nostra destruxit vincula criminum.

Ad Sextam

Hymnus:

Hora sexta Iesus est cruci conclavatus,
Et est cum latronibus pendens deputatus:
Prae tormentis sitiens felle saturatus,
Agnus crimen diluens sic ludificatus.

 

Ant: Per lignum servi facti sumus, et per sanctam crucem liberati sumus: fructus arboris seduxit nos, filius Dei redemit nos.

 

Ad Nonam

Hymnus:

Hora nona Dominus Iesus expiravit:
Eli clamans spiritum patri commendavit:
Latus eius lancea miles perforavit.
Terra tunc contremuit, et sol obscuravit.

 

Ant: O magnum pietatis opus: mors mortua tunc est, in ligno quando mortua vita fuit.

 

Ad Vesperas

Hymnus:

De cruce deponitur hora vespertina.
Fortitudo latuit in mente divina.
Talem mortem subiit vitae medicina:
Heu corona gloriae iacuit supina.

 

Ant: O crux benedicta, quae sola fuisti digna portare talentum mundi: dulce lignum, dulces clavos, dulcia ferens pondera: super omnia ligna cedrorum, tu sola excelsior: in qua mundi salus pependit, in qua Christus triumphavit, et mors mortem superavit in aeternum.

 

Ad Completorium

Hymnus:

Hora completorii datur sepulturae
Corpus Christi nobile, spes vitae futurae
Conditur aromate: complentur scripturae:
Iugi fit memoriae mors haec mihi curae.

 

Ant: Salvator mundi salva nos, qui per crucem et sanguinem tuum redemisti nos, auxiliare nobis, te deprecamur Deus noster.

 

Conclusio Horae

 

V. Adoramus te Christe, et benedicimus tibi.
R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti mundum.

 

Oremus:
Domine Iesu Christe fili Dei vivi, pone passionem, crucem, et mortem tuam inter iudicium tuum et animam meam, nunc, et in hora mortis meae: et mihi largiri digneris gratiam et misericordiam: vivis et defunctis requiem et veniam: Ecclesiae tuae pacem et concordiam, et nobis peccatoribus vitam et gloriam sempiternam. Qui vivis et regnas cum Deo patre in unitate spiritus sancti Deus, per omnia saecula saeculorum. R. Amen.

 

Commendatio

 

Has horas canonicas cum devotione,
Tibi Christe recolo pia ratione:
Ut qui pro me passus es amoris ardore,
Sis mihi solatium, mortis in agone,
Amen.

 

07:07, svetomir
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 lutego 2018
Via Crucis - śpiewana Droga Krzyżowa po łacinie cz. II

 

Statio VIII.

Turba mulierum plangunt super Iesum.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

 Filiae! non me lugete,

Super vosmetipsas1 flete,

Et natorum scelera.

 Iesu! paenitens lugebo,

Detestabor et deflebo

Tenebrarum opera.

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

 Pater noster...

Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio IX.

Iesus tertio cadit ad ascensum Calvariae.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

Terna vice virtus Dei

In salutem servi rei,

Gravi casu labitur.

Cur relabor in delicta,

Cogitata, facta, dicta,

Quibus Iesus sternitur?

Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio X.

Iesus exuitur vestibus.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

 Coram plebe denudatus

Agnus stat immaculatus,

Matre natus virgine.

 En, lascive! auctor scenae

Tam pudendae! pondus poenae,

Pro patrato crimine.

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

 Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio XI.

Iesus cruci affigitur.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

Manus Iesu perforantur,

Pedes eius terebrantur

Crucis in patibulo.

 Me distentae manus istae

Amplexentur, Iesu Christe!

Mortis in articulo.

Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

 Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio XII.

Iesus in cruce moritur.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

 Pater, tibi me commendo,

Gratus amans cor rependo,

Da felicem exitum.

 Iesu! tibi me commendo,

Gratus amans cor rependo,

Da felicem exitum.

Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio XIII.

Corpus Christi de cruce deponitur.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

 Quantus dolor! dulcem natum,

Mea manu trucidatum,

Mater gerit gremio.

Ah! quid feci! Mater bona,

Parce reo et condona

Paenitenti filio.

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

 Pater noster...

Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio XIV.

Corpus Christi in sepulcro ponitur.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

 In sepulcro verbum tacet,

Morte victa, vita iacet,

Ne aeternum moriar.

 Iesu! precor spe repletus,

Fac, ut ex sepulcro laetus

Tecum caelis oriar.

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

 Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Oblatio

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

Iesu! Qui hac vita tristi

Me rebellem redemisti,

Sanctae crucis pretio:

 Per virtutem tuae mortis

Esto mihi tutor fortis

Ultimo in proelio.

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

06:37, svetomir
Link Dodaj komentarz »
Via Crucis - śpiewana Droga Krzyżowa po łacinie cz. I

Introibo viam crucis,

Iesu! fac me tuae lucis

Illustrari radio.

Esto mihi ductor viae,

Et transfige, Iesu pie,

Cor doloris gladio!

 In te credo, spero, Deus!

Amo te, o amor meus!

Da dolenti veniam!

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam.

Amen.

Statio I.

Christus condemnatur ad mortem.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

Condemnatur iudex Deus

Tamquam latro mortis reus,

Crucis ad supplicium.

 Eris brevi iudex meus,

Iesu! parce, quando reus

Sistar ad iudicium.

Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

 Pater noster...

Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio II.

Iesus suscipit crucem

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro :

Miserere pauperis.

 Quanta cordis voluptate,

Quanta crucem caritate

Tollis, Iesu, bone dux.

Subsequor te meum ducem,

Laetus tollam omnem crucem,

Dicam : salve bona crux!

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

 Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio III.

Iesus prima vice sub cruce labitur.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

Cadit insons agnus fessus

Gravi mole crucis pressus

Criminumque pondere.

Iesu, fac ut firmus vadam,

Et ne ultra praeceps cadam,

Scelerum sub onere.

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

 Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio IV.

Iesus obviat matri.

Iesu Christe! te adoro

Vale dicit dulci nato,

Trabe crucis onerato

Mater corde saucia.

 Ah! occurre morienti

Mihi, mater, et clienti

Affer opem obvia.

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

 Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio V.

Simon Cyrenaeus angariatur.

Iesu Christe! te adoro

Portat Simon vi adactus,

Non libenter, sed coactus

Sanctae crucis onera.

 Libens, volens ego feram

Et cum Iesu gaudens geram

Cuncta crucis pondera.

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio VI.

Veronica Christo sudarium porrigit.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

 Iesu sponse! Tuum vultum

Quam deformem et incultum

Pinxit amor sanguine!

Veni, sponsa, contemplare

Sponsi genas et mirare

Tuo tinctas crimine.

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

Statio VII.

Iesus ad portam urbis Ierusalem cadit secundo.

Iesu Christe! te adoro

Et per sanctam crucem oro,

Miserere pauperis.

 O quam grave crucis onus!

Iam secundo Pastor bonus

Procidit in faciem.

 Iesu! fac, ut tibi vivam

Et evitem recidivam

Lubricamque glaciem.

 Parce mihi, parce cunctis,

Dona requiem defunctis,

Vivis praebe gratiam. Amen.

 Pater noster...

 Per crucem et passionem tuam, o Iesu, propitius esto mihi peccatori.

06:36, svetomir
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 lutego 2018
Antonina Krzysztoń - Pieśni postne

Kolejna, doskonała płyta postno-pasyjna

08:51, svetomir
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 lutego 2018
Jałmużna Postna - Józef i Joszko Broda

Jedna z najlepszych polskich płyt z muzyka postno-pasyjną

06:42, svetomir
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 lutego 2018
Akcja - reaktywacja

 

 

W 2012 uznałem ten blog za w miarę skończony i zaprzestałem jego pisania. Teraz przyszedł czas powrotu. Znalazłem wiele cennych tekstów i nagrań, wartych umieszczenia tutaj. Na razie posprzątałem rzeczy nieaktualne, od Środy Popielcowej zacznę wrzucać nowe wpisy. Pewnie nie będzie ich dużo, planuje około dziesięciu. Ale, jak już nieraz dowiodła historia tego bloga, "Żołnierze strzelają, Pan Bóg kule nosi". Na początek, wrzucam  pieśń, z której chciałbym uczynić drogowskaz naszej wielkopostnej wędrówki. Zachęcam wszystkich do odwiedzania tego bloga, do czytania, słuchania i oglądania, a najbardziej do modlitwy, bo to jej przede wszystkim ma ten blog służyć. 

09:16, svetomir
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 kwietnia 2012
Modlitwa przy Bożym Grobie



Przy grobie Twoim, a Zbawicielu Najświętszy, chcę dzień dzisiejszy przepędzić. Po najboleśniejszej śmierci zdjęto Ciało Twoje z krzyża i złożono je w grobie. Tu, dokoła Ciała Twojego, o Jezu, zgromadzili się Twoi uczniowie, tu opłakiwali wybrani Twoi i święte niewiasty śmierć Twoją. O jakże żałośnie łzy tu roniła Matka Twoja Bolesna, która niedawno żalem ściśniona pod krzyżem stała i patrzyła na Ciebie, wśród niewymownych bólów krew przelewającego, a teraz stoi przy grobie i najczulsze łzy wylewa!
Cały Kościół, wszyscy wierni na ziemi, od wschodu słońca aż do zachodu, smucą się dzisiaj, bo nasz Odkupiciel; nasz najukochańszy Pan Jezus w grobie spoczywa. Ach, i ja pragnę łzy miłości wylewać przy grobie Twoim, najdroższy Zbawicielu mój. Skrusz serce moje tym żalem i tą miłością, jakimi było napełnione serce Magdaleny, gdy nogi Twe całowała i łzami umywała! Odpuść mi, Panie!

źródło

http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2330&Itemid=53

15:50, svetomir
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 kwietnia 2012
Ludu, mój ludu -STANISŁAW SOYKA

 

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam cię wyzwolił z mocy faraona,
A tyś przyrządził krzyż na me ramiona.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam cię wprowadził w kraj miodem płynący.
Tyś Mi zgotował śmierci znak hańbiący.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam ciebie szczepił, winnico wybrana,
A tyś Mnie octem poił, swego Pana.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam dla cię spuszczał na Egipt karanie,
A tyś Mnie wydał na ubiczowanie.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam faraona dał w odmęt bałwanów,
A tyś Mnie wydał książętom kapłanów.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Morzem otworzył, byś szedł suchą nogą,
A tyś Mi włócznią bok otworzył srogą.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam ci był wodzem w kolumnie obłoku.
Tyś Mnie wiódł słuchać Piłata wyroku.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam ciebie karmił manny rozkoszami.
Tyś Mi odpłacił policzkowaniami.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam ci ze skały dobył wodę zdrową,
A tyś Mnie poił goryczą żółciową.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam dał, że zbici Chanaan królowie,
A ty zaś trzciną biłeś Mnie po głowie.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam ci dał berło Judzie powierzone,
A tyś Mi wtłoczył cierniową koronę.

Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam cię wywyższył między narodami.

Tyś Mnie na krzyżu podwyższył z łotrami.

10:51, svetomir
Link Dodaj komentarz »
Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na Wielki Piątek [1855 r.]

za: św. Alfons Maria Liguori, Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na każdy dzień tygodnia a mianowicie na Wielki Tydzień, Poznań 1855.

MODLITWA (którą można odmawiać przed i po każdem rozmyślaniu następującem.)
V. Najsłodszy Jezu! na modlitwie w Ogrojcu oliwnym, krwawym potem oblany, konający i śmiertelnym ogarniony smutkiem: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami Panie, zmiłuj się nad nami.

V. Najsłodszy Jezu! zdradzony pocałowaniem Judasza i wydany nieprzyjaciołom Twoim, przez nich porwany, związany i od uczniów Twoich opuszczony: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! przez sąd żydowski winnym śmierci uznany i oczy mając zawiązane, policzkowany, zeplwany, wyszydzony: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! jako złoczyńca do Piłata wiedziony, wzgardzony od Heroda i za szalonego poczytany: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się pad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! z szat obnażony, do słupa przywiązany i okrutnie biczowany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! cierniem koronowany, płaszczem szkarłatnym okryty, policzkowany, a królem żydowskim na urągowisko obwołany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! przez Żydów odrzucony, niżej Barrabasza poczytany, niesprawiedliwie przez Piłata na śmierć krzyżową skazany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! krzyżem obciążony, i jak niewinny baranek na śmierć prowadzony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! między dwoma łotrami do krzyża przybity, wyśmiany i bluźniony: przez tray godziny w najsroższych mękach konający: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! umierający na krzyżu, włócznią wobec Najświętszej Matki Twojćj przeszyty, z boku Twojego krew szafujący i wodę: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! zdjęty z krzyża i na rękach zbolałej Matki Twojej złożony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! wszystek poraniony i z zachowanemi pięciu ran bliznami do grobu złożony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Prawdziwie choroby nasze On nosił.
R. I boleści nasze wziął na Siebie.

Módlmy się.
O Boże, któryś chciał dla odkupienia świata narodzić się, być obrzezanym, od Żydów potępionym, Judasza zdradzieckim pocałowaniem wydanym, skrępowanym, wiedzionym na ofiarę jako niewinny baranek, sromotnie do Annasza, Kaifasza, Piłata i Heroda oprowadzanym, przez fałszywych świadków oskarżonym, rózgami sieczonym, policzkowanym, uplwanym, wyśmianym, cierniem ukoronowanym, trzciną uderzonym, z szat obnażonym, trzema gwoźdźmi do krzyża przybitym i podwyższonym, ze złoczyńcami poczytanym, pojonym żółcią i octem i włócznią przeszytym. O Panie! przez te święte boleści które ja niegodny czczę i uwielbiam — przez najświętszy krzyż; i śmierć Twoje, wybaw mnie od piekła, a racz mnie w miłosierdziu Twojem doprowadzić tam, gdzieś dobrego łotra z Tobą ukrzyżowanego domieścił — który żyjesz i królujesz i Ojcem i Duchem Świętym, po wszystkie wieki wieków Amen.
Tak się spodziewam, daj niech się tak stanie.

PIĄTEK.
Jezus skazany idzie na górę Kalwaryi.

1. W końcu Piłat, tyle razy głośno uznawszy Jezusa niewinnym, skazuje Go na śmierć krzyżową lękając się łaski cesarza utracić. O mój najniewinniejszy Zbawicielu, woła Ś. Bernard z boleścią, "jakiejże się zbrodni dopuściłeś, iż Cię na śmierć skazano!" (Quid fecisti innocentessime Salvator; ut sic judicaris? Peccatum tuum est amor tuus.) Ach wiem, mówi daléj, zbrodnia Twoja, to miłość Twoja, ta nieograniczona miłość dla nas; ona Cię to raczej niź Piłat na śmierć posyła. Czytają niecny wyrok; Jezus słucha go i z uległością przyjmuje, poddając się woli Przedwiecznego Ojca Swego, który chce aby umarł na krzyżu za grzechy nasze. "Sam się poniżył" mówi Apostoł, "stawszy się posłusznym aż do śmierci, a śmierci krzyżowej" (Humiliavit semetipsum, factus est obediens usque ad mortem, mortem autem crucis. Phil. II.8). Niewinny Jezu mój, przyjmujesz śmierć dla miłości ku mnie i ja nędzny grzesznik dla miłości Twojej chcę umrzeć kiedy Ty zechcesz i jaką zechcesz śmiercią. Zaledwo odczytano wyrok, porywają ze wściekłością niewinnego baranka Bożego; przyoblekają Go w Jego szatę i nieść mu każą krzyż, na prędce z dwóch sztuk drzewa zbity. Jezus nie czekał aby Go nań włożono, sam go oborącz chwyta, całuje, a biorąc go na zranione i skrwawione ramiona mówi: pójdź ukochany krzyżu. Szukałem Cię przez lat trzydzieści trzy, chcąc na Tobie umrzeć dla miłości drogich owieczek moich. O Jezu mój cóź więcej mogłeś uczynić aby mnie do kochania Cię zniewolić? Gdyby sługa mój, ofiarował się tylko, umrzeć za mnie, pewnie zjednałby sobie całe serce moje; jakżeż mogłem żyć tak długo niekochając Ciebie, a wiedząc żeś umarł dla zgładzenia grzechów moich, jedyny i wszechmocny Panie mój. O najwyższe dobro moje kocham Cię! i dla tego że Cię kocham żałuję, żem Cię Boga mego obraził.

2. Już skazani wychodzą z Sądu i udają się na miejsce śmierci. Idzie pośród nich król Nieba, niosąc krzyż Sobie. (Et bajulans sibi crucem. Joan. XIX.17). O Serafiny, oto Pan wasz idzie na ukrzyżowanie, wynijdźcie z raju towarzyszyć mu. Oh jakiż to widok! Bóg ma być za ludzi ukrzyżowanym! Duszo moja patrz! oto Zbawiciel twój idzie na śmierć. Patrz jako idzie ze zwieszona głową, chwiejącemi się nogami. Okryty ranami i krwią oblany; z wieńcem cierniowym na skroniach, z ciężkiem na ramionach drzewem! O Boże! z taką męką postępuje, że za każdym krokiem umierać się zdaje. O Baranku Boży, dokąd idziesz? — Chcę umrzeć za Ciebie mówi: po mojej śmierci pamiętaj jak Cię ukochałem. Niech to wspomnienie rozgrzewa Cię miłością dla mnie.

MODLITWA.
O mój Odkupicielu, jak mogłem dotąd być tak niewdzięcznym za miłość Twoją! O przeklęte grzechy, wyście to napełniły goryczą serce, które mnie tak ukochało, serce Boga mojego. Wyrzucam sobie o Jezu mój boleść, jaka Ci zadałem; dziękuję Ci że tak na mnie cierpliwie czekasz i kocham Cię. Miłuje Cię z całej duszy i Ciebie tylko jedynie miłować pragnę. Ach! wyraź mi na zawsze w sercu pamięć miłości Twojej ku mnie, abym Cię już niezapomniał kochać. — Jezus Chrystus wstępując na Kalwarya, woła nas za sobą. Tak Panie mój niewinny, pokazujesz mi drogę krzyżem obciążony. Oh! już niechcę Cię więcej opuszczać. Daj mi krzyż jaki Ci się podoba, wezmę go na siebie i chcę do śmierci dźwigać go za Tobą. Chcę umrzeć z Tobą boś Ty za mnie umarł. Każesz mi abym Cię kochał, i ja też niczego więcej nie pragnę tylko Cię kochać. Jezu mój jesteś i będziesz zawsze jedynym celem miłości mojej, daj mi abym Ci wiernym był do końca. Maryo nadziejo moja proś za mną Jezusa.

źródło

http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4691&Itemid=53

10:51, svetomir
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 kwietnia 2012
Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na Wielki Czwartek [1855 r.]

za: św. Alfons Maria Liguori, Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na każdy dzień tygodnia a mianowicie na Wielki Tydzień, Poznań 1855.

MODLITWA (którą można odmawiać przed i po każdem rozmyślaniu następującem.)
V. Najsłodszy Jezu! na modlitwie w Ogrojcu oliwnym, krwawym potem oblany, konający i śmiertelnym ogarniony smutkiem: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami Panie, zmiłuj się nad nami.

V. Najsłodszy Jezu! zdradzony pocałowaniem Judasza i wydany nieprzyjaciołom Twoim, przez nich porwany, związany i od uczniów Twoich opuszczony: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! przez sąd żydowski winnym śmierci uznany i oczy mając zawiązane, policzkowany, zeplwany, wyszydzony: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! jako złoczyńca do Piłata wiedziony, wzgardzony od Heroda i za szalonego poczytany: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się pad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! z szat obnażony, do słupa przywiązany i okrutnie biczowany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! cierniem koronowany, płaszczem szkarłatnym okryty, policzkowany, a królem żydowskim na urągowisko obwołany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! przez Żydów odrzucony, niżej Barrabasza poczytany, niesprawiedliwie przez Piłata na śmierć krzyżową skazany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! krzyżem obciążony, i jak niewinny baranek na śmierć prowadzony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! między dwoma łotrami do krzyża przybity, wyśmiany i bluźniony: przez tray godziny w najsroższych mękach konający: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! umierający na krzyżu, włócznią wobec Najświętszej Matki Twojćj przeszyty, z boku Twojego krew szafujący i wodę: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! zdjęty z krzyża i na rękach zbolałej Matki Twojej złożony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! wszystek poraniony i z zachowanemi pięciu ran bliznami do grobu złożony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Prawdziwie choroby nasze On nosił.
R. I boleści nasze wziął na Siebie.

Módlmy się.
O Boże, któryś chciał dla odkupienia świata narodzić się, być obrzezanym, od Żydów potępionym, Judasza zdradzieckim pocałowaniem wydanym, skrępowanym, wiedzionym na ofiarę jako niewinny baranek, sromotnie do Annasza, Kaifasza, Piłata i Heroda oprowadzanym, przez fałszywych świadków oskarżonym, rózgami sieczonym, policzkowanym, uplwanym, wyśmianym, cierniem ukoronowanym, trzciną uderzonym, z szat obnażonym, trzema gwoźdźmi do krzyża przybitym i podwyższonym, ze złoczyńcami poczytanym, pojonym żółcią i octem i włócznią przeszytym. O Panie! przez te święte boleści które ja niegodny czczę i uwielbiam — przez najświętszy krzyż; i śmierć Twoje, wybaw mnie od piekła, a racz mnie w miłosierdziu Twojem doprowadzić tam, gdzieś dobrego łotra z Tobą ukrzyżowanego domieścił — który żyjesz i królujesz i Ojcem i Duchem Świętym, po wszystkie wieki wieków Amen.
Tak się spodziewam, daj niech się tak stanie.

CZWARTEK.
Cierniem koronowanie — i Ecce Homo.

1. Nie przestając na barbarzyńskiém ubiczowaniu Najświętszego Ciała Chrystusa Pana, poczęły jeszcze nędzne okrutniki, za poduszczeniem szatańskiem i Żydów, szydzić i naigrawać się z Niego. Za króla go przebrali, zarzucili mu na ramiona stary łachman purpurowy, niby płaszcz królewski, za berło dali mu w rękę trzcinę, a na głowę, za koronę, wieniec cierniowy. Aby mu zaś ta korona, nie tylko na urągowisko była, ale i na mękę — "uderzali go trzciną po głowie, aby się w kość ciernia wbijały!" (Aceeperunt arundinem, et pereutiebant caput ejus. Math. XXVII.30). Tak, iż według Ś. Piotra Damiana, ciernie dosięgały do mózgu, a krew tak obficie z ran płynęła, że nią włosy Zbawicielowe, oczy i twarz cała zbroczone były — jak to sam Chrystus Pan, świętej Brygicie objawił. To więc cierniem ukoronowanie najboleśniejszem było i najdłuższem Jego męki cierpieniem, bo trwało aż do śmierci, i gwałtownie się za każdém w głowę lub w cierń uderzeniem, powiększało.

MODLITWA.
Niewdzięczne ciernie! taką zadajecie mękę Stwórcy waszemu! Lecz co mówię? nie ciernie to, ale ty duszo moja, zraniłaś głowę Pana Twego niegodziwemi myślami! Drogi mój Jezu! Królem jesteś Nieba, a dopuszczasz aby Cię królem wzgardy i boleści czyniono! Do tegoż Cię miłość dla owieczek Twoich przywodzi! O Boże mój, kocham Cię! ale niestety! dopokąd żyję, mogę Cię jeszcze odstąpić — mogę Cię niekochać, jak to dawniej bywało. Jezu mój! jeżeli w Twojej wszechwiedzy przeglądasz, iżbym Cię znowu miał obrażać, i do dawnych grzechów powrócić, daj mi teraz umrzeć! teraz, gdy ufam, że w łasce jestem u Ciebie. Zachowaj mnie Panie, abym Cię kiedy jeszcze utracić miał! Zasłużyłbym wprawdzie za grzechy moje na tę najstraszniejszą karę, ale mógłżebym na nowo zapomnieć o Tobie! Nie — Jezu mój! nie chcę Cię już więcej nigdy utracić!

2. Zgraja oprawców, niedosyć jeszcze mając i na okrutném ukoronowaniu Jezusa Pana, podwoiła ku szatańskiéj zabawie swojej, obelgi i urągania, "kłaniając się przed nim, naigrawali go mówiąc: bądź pozdrowion Królu Żydowski. A plując nań, dawali mu policzki" (Et genuflexi ante eum, illudebant ei dicentes: Ave Rex Judaeoram. Et exspuentes in eum, dabant ei alapes. Math. XXVII.29, Joan. XIX.3 ), i lżyli go zuchwale pogardliwymi słowy i szyderstwy. — O najsłodszy mój Panie! do jakiegoś Cię stanu miłość Twa przywiodła! O Boże! gdyby kto przechodząc mimo, spostrzegł był człowieka tak zeszpeconego, w łachmanie czerwonym, z takiem berłem w ręku, i z taka na głowie koroną, wyśmiewanego i potrącanego od nikczemnej tłuszczy — za kogoby go poczytał, jeżeli nie za człowieka od
czci odsądzonego, i za największego zbrodniarza? — Oto Syn Boży — stał się urągowiskiem Jerozolimy.

MODLITWA.
Ach! Jezu mój, gdy spojrzę na Ciało Twoje, krew tylko widzę i rany, gdy wnijdę do serca Twego, ucisk w niem tylko i gorycz znajduję — boleść i śmiertelne konanie. Ach Boże mój! któżby się mógł tak bardzo poniżyć i tyle dla nędznego człowieka wycierpieć, jedno Ty Panie, nieogarniona dobroci! Iż Bogiem jesteś, po Bożemu kochasz. Te rany Twoje, znakami są miłości Twojej ku nam. Oh! gdyby wszyscy ludzie rozmyślali jakim Cię o Jezu, na widowisko boleści i hańby całej Jerozolimie stawiono, mogłyżby wtedy serca oprzeć się gorącej ku Tobie miłości! Panie kocham Cię i Tobie się cały oddaję. Ofiaruje Ci krew i iycie moje. Gotów jestem cierpieć i umrzeć dla przypodobania się Tobie. Czegóż mógłbym odmówić Tobie, któryś krew i życie wydał za mnie? Przyjmij ofiarę nędznego grzesznika, który Cię teraz z całego serca miłuje.

3. Jezusa znów odprowadzono do Piłata, który z wysokiego ganku okazał go ludowi, wołając: Oto człowiek! (Ecce homo. Joan XIX.5) jakby mówił: Oto człowiek któregoście przed sąd mój stawili, oskarżając Go iż sobie prawo do królestwa rości: teraz nie macie już powodu obawiania się Go — patrzcie na dzieło wasze — zaledwie mu tchnienie życia zostało — dajcie mu już umrzeć spokojnie. Nie przymuszajcie mnie, abym niewinnego potępił. — Ale Żydzi, na zgubę Jego zawzięci, już byli w szaleństwie swojém wołali: "Krew Jego na nas i na syny nasze" (Sangnis ejus super nos Math. XXVII.25) teraz jeszcze wrzeszcząc wołają: Ukrzyżuj Go — Ukrzyżuj Go — strać — strać — ukrzyżuj Go. (Crucifige, crucifige eum.... tolle, tolle; crucifige eum. Joan. XIX.6,15.) Kiedy Piłat, z ganku Jezusa ludowi pokazał, Ojciec przedwieczny z wysokości Niebios wskazywał nam Syna Swego, podobnież mówiąc do nas: Oto człowiek — któregom wam obiecał za Odkupiciela, i któregoście tak długo czekali. To syn mój jedyny w którym sobie upodobałem, a który dla waszej miłości stał się człowiekiem boleści i wzgardy nad wszystkich cierpiących i wzgardzonych. Ach! wpatruj się w Niego i twoje oddaj mu serce!

MODLITWA.
O Boże mój! patrzę na Syna Twego, i kocham Go. Ale spojrzyj i Ty na Niego Panie i przez zasługi, boleści Jego i uniżenia, odpuść mi grzechy moje! niech krew Jego na nas padnie! Niech krew Boga-człowieka,

Syna Twojego spłynie na dusze nasze i zjedna nam miłosierdzie Twoje. Żałuję żem Cię dobroci nieskończona obraził i z całego Cię serca miłuję. Ale znasz słabość moje, wspomóż mnie Panie i zmiłuj się nademną. Maryo! nadziejo moja, przyczyń się za mną do Jezusa.

źródło

http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4679&Itemid=53

11:55, svetomir
Link Dodaj komentarz »
Obrzędy Wielkiego Czwartku w Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego

11:54, svetomir
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 kwietnia 2012
Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na Wielką Środę [1855 r.]

za: św. Alfons Maria Liguori, Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na każdy dzień tygodnia a mianowicie na Wielki Tydzień, Poznań 1855.

MODLITWA (którą można odmawiać przed i po każdem rozmyślaniu następującem.)
V. Najsłodszy Jezu! na modlitwie w Ogrojcu oliwnym, krwawym potem oblany, konający i śmiertelnym ogarniony smutkiem: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami Panie, zmiłuj się nad nami.

V. Najsłodszy Jezu! zdradzony pocałowaniem Judasza i wydany nieprzyjaciołom Twoim, przez nich porwany, związany i od uczniów Twoich opuszczony: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! przez sąd żydowski winnym śmierci uznany i oczy mając zawiązane, policzkowany, zeplwany, wyszydzony: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! jako złoczyńca do Piłata wiedziony, wzgardzony od Heroda i za szalonego poczytany: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się pad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! z szat obnażony, do słupa przywiązany i okrutnie biczowany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! cierniem koronowany, płaszczem szkarłatnym okryty, policzkowany, a królem żydowskim na urągowisko obwołany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! przez Żydów odrzucony, niżej Barrabasza poczytany, niesprawiedliwie przez Piłata na śmierć krzyżową skazany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! krzyżem obciążony, i jak niewinny baranek na śmierć prowadzony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! między dwoma łotrami do krzyża przybity, wyśmiany i bluźniony: przez tray godziny w najsroższych mękach konający: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! umierający na krzyżu, włócznią wobec Najświętszej Matki Twojćj przeszyty, z boku Twojego krew szafujący i wodę: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! zdjęty z krzyża i na rękach zbolałej Matki Twojej złożony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! wszystek poraniony i z zachowanemi pięciu ran bliznami do grobu złożony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Prawdziwie choroby nasze On nosił.
R. I boleści nasze wziął na Siebie.

Módlmy się.
O Boże, któryś chciał dla odkupienia świata narodzić się, być obrzezanym, od Żydów potępionym, Judasza zdradzieckim pocałowaniem wydanym, skrępowanym, wiedzionym na ofiarę jako niewinny baranek, sromotnie do Annasza, Kaifasza, Piłata i Heroda oprowadzanym, przez fałszywych świadków oskarżonym, rózgami sieczonym, policzkowanym, uplwanym, wyśmianym, cierniem ukoronowanym, trzciną uderzonym, z szat obnażonym, trzema gwoźdźmi do krzyża przybitym i podwyższonym, ze złoczyńcami poczytanym, pojonym żółcią i octem i włócznią przeszytym. O Panie! przez te święte boleści które ja niegodny czczę i uwielbiam — przez najświętszy krzyż; i śmierć Twoje, wybaw mnie od piekła, a racz mnie w miłosierdziu Twojem doprowadzić tam, gdzieś dobrego łotra z Tobą ukrzyżowanego domieścił — który żyjesz i królujesz i Ojcem i Duchem Świętym, po wszystkie wieki wieków Amen.
Tak się spodziewam, daj niech się tak stanie.

ŚRODA.
Biczowanie Jezusa Chrystusa.

1. Piłat widząc, że Żydzi zażarci, śmierci Jezusa żądają, skazuje Go na biczowanie. "Wtenczas Piłat wziął Jezusa i ubiczował (Tunc ergo apprehendit Pilatus Jesum et flagellavit. Joan. XIX. 1) Ten niesprawiedliwy Sędzia chciał tym sposobem zaspokoić nieprzyjaciół Jego, ale skutkiem wyroku tego, był nadmiar boleści dla Jezusa: bo Żydzi spostrzegłszy że Piłat uwolnić go miał po tej męce, jako im był powiedział: "ukarze go i wypuszczę" (Corripiam ergo illuin et dimittam. Luc. XXIII. 22), co złość siepaczy podwoiło, biczowali go tak silnie jakoby chcieli aby pod razami ich skonał. Wejdź duszo moja do pretoryura Piłata, które w dniu onym uczyniono straszną widownią wzgardy i zniewag Odkupiciela; patrz jak tam przywiedziony Jezus, według objawień Ś. Brygidy, sam szaty z siebie zwleka, jako całuje słup biczowania swego, aby ztąd ludzie poznali, z jaką radością podejmuje za nich najsroższe męki, i jaką ich miłością ukochał. Patrz jak ten niewinny baranek, z głową pokornie schyloną, zawstydzony i uniżony, oczekuje tej strasznej katuszy. Ale otoż oprawcy z wściekłością rzucili sie na Niego. Patrz na tych rozjuszonych katów, jak go po wszystkiem ciele biją zapamiętali, nieoszczędzajac nawet świętej głowy Jego i boskiego oblicza! Niestety! płynie krew zewsząd strumieniem, narzędzia męczarni, ręce siepaczów, słup i ziemię krwawi! O Boże już okrutni kaci członki wszystkie do jednego zranili, jeszcze rany do ran dokładają i wszystko najświętsze ciało szarpią (Et super dolorem vulnerum meorum addiderunt. Psalm LXXVIII. 24).

MODLITWA.
O duszo moja, jakżeż mogłaś Boga dla Ciebie biczowanego obrażać! O Jezu mój, jakże dla niewdzięcznika tyleś chciał wycierpieć! O rany Jezusowe wyście nadzieją moją! O Jezu mój, tyś jedyną miłością mej duszy.

2. Biczowanie męczarnią było niezmierną dla Jezusa, bo katów, którzy się kolejno zmieniali, było podług objawień Ś. Maryi Magdaleny de Pazzis, około sześćdziesięciu. Wybrano do tej katuszy najokrutniejsze narzędzia, tak iż każde uderzenie, ranę otwierało. Liczba razów wynosiła kilka tysięcy. Słowem, męczarnia tak była straszna i widoczna, że Piłat rozumiejąc że wzbudzi litość w samychże nieprzyjaciołach, gdy im pokaże w tym stanie Jezusa, wywiódł go na ganek mówiąc: Oto człowiek (Ecce Homo Joan, XIX. 5). Prorok Izajasz przepowiedział był stan opłakany Zbawiciela Pana po ubiczowaniu, gdy mówił że ciało Jego Śtę poszarpane będzie jakoby trędowatego, całe ranami okryte (Et nos putavimus eum quasi leprosum. Isaj. LIII. 4-5).

MODLITWA.
Dzięki Ci czynię Jezu mój za miłości tyle. Oh! jak mi żal, iżem się łączył do biczowników Twoich. Złorzeczę niegodziwym roskoszom, które Cię tyle boleści kosztowały. Przywódź mi często na pamięć o Panie!miłość Twoję dla mnie, abym Cię kochał i więcej Cię już nigdy nie obrażał. Ach! na jakież piekielne niezasłużyłbym męki gdybym poznawszy miłość Twoją, i tylekroć odpuszczenie grzechów moich otrzymawszy, znów śmiał Cię obrażać i lecieć na wieczną zgubę. Twoja miłość, Twoje miłosierdzie, byłyby dla mnie w piekle, drugiém i najsroższém piekłem! Nie, kochanie moje! niedopuszczaj tego. Miłuje Cię najwyższe dobro moje, miłuję Cię z całego serca i miłować Cię coraz więcej pragnę. — Jezus chciał więc ponieść tę straszna męczarnię na ciele swem niewinnem aby grzechy nasze zmazać. "Zraniony jest za nieprawości nasze" (Ipse autem vulneratus est propter iniquitates nostras. Is. LIII. 5), a zwłasza za grzechy nieczyste. O Panie! my obraziliśmy Boga, a Tyś chciał karę za nasze występki ponieść! Niechże ta nieskończona miłość Twoja, będzie błogosławiona na wieki! Cożby się ze mną było stało, Jezu mój! gdybyś nie był za mnie cierpiał? Oh gdybym Cię nigdy byl nie obrażał! a lubom dotąd w grzechach moich, Twoją miłością gardził, niczego teraz już nie pragnę jak kochać Cię i być od Ciebie kochanym. Powiedziałeś Panie, że miłujących Cię miłujesz: Kocham Cię nad wszystko, kocham Cię

z całej duszy: uczyń mnie sam, godnym miłości Twojej. — Ufam, żeś mi odpuścił! że teraz z miłosierdzia Twego, jestem w łasce u Ciebie. O Najdroższy mój Odkupicielu! zjednocz mnie z Tobą ściśle nierozerwanym węzłem! nie daj abym się kiedykolwiek oddalił od Ciebie. Tobie się cały oddaję — karz mnie jako chcesz — ale nie dopuszczaj, abym żyć miał bez miłości Twojej. Byłem Cię kochał, Boże mój, byłem Cię kochał, czyń zemną coć się podoba. — Maryo nadziejo moja, proś za mną Jezusa!

źródło

http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4672&Itemid=53


14:05, svetomir
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 kwietnia 2012
Trzeci sezon "Prawdziwej Wielkiej Nocy"

Wielki Post się kończy, a wraz z nim kończy się trzeci sezon mojego bloga Prawdziwy Wielki Post. W tym roku udało mi się go uzupełniać dosyć regularnie, umieściłem na nim kilkadziesiąt wpisów, przedewszystkiem dlatego, że udało mi się znaleźć w sieci dużą ilość interesujących materiałów. Szczególnie obfitym źródłem inspiracyj stał się dla mnie Serwis Wielkopostny Dzieła Świętej Jadwigi Królowej. Polecam go wszystkim moim czytelnikom. Można tam znaleźć mnóstwo tradycyjnych modlitw, pieśni i nabożeństw. W przyszłym roku zapewne nowych tekstów na tym blogu będzie mniej. A teraz nadszedł czas na otwarcie trzeciego sezonu na moim blogu wielkanocnym Prawdziwa Wielka Noc. Planuję w tym roku około dwudziestu wpisów, poświęconych przedewszystkiem polskim pieśniom wielkanocnym. Podobnie jak w blogu wielkopostnym będzie też co najmniej kilka wpisów poświęconych innym niż rzymskokatolicki nurtom chrześcijaństwa sakramentalnego.

10:42, svetomir
Link Dodaj komentarz »
Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na Wielki Wtorek [1855 r.]

MODLITWA (którą można odmawiać przed i po każdem rozmyślaniu następującem.)V. Najsłodszy Jezu! na modlitwie w Ogrojcu oliwnym, krwawym potem oblany, konający i śmiertelnym ogarniony smutkiem: zmiłuj się nad nami! R. Zmiłuj się nad nami Panie, zmiłuj się nad nami. 
V. Najsłodszy Jezu! zdradzony pocałowaniem Judasza i wydany nieprzyjaciołom Twoim, przez nich porwany, związany i od uczniów Twoich opuszczony: zmiłuj się nad nami! R. Zmiłuj się nad nami etc. V. Najsłodszy Jezu! przez sąd żydowski winnym śmierci uznany i oczy mając zawiązane, policzkowany, zeplwany, wyszydzony: zmiłuj się nad nami! R. Zmiłuj się nad nami etc. 
V. Najsłodszy Jezu! jako złoczyńca do Piłata wiedziony, wzgardzony od Heroda i za szalonego poczytany: zmiłuj się nad nami! R. Zmiłuj się pad nami etc. 
V. Najsłodszy Jezu! z szat obnażony, do słupa przywiązany i okrutnie biczowany: zmiłuj się nad nami. R. Zmiłuj się nad nami etc. 
V. Najsłodszy Jezu! cierniem koronowany, płaszczem szkarłatnym okryty, policzkowany, a królem żydowskim na urągowisko obwołany: zmiłuj się nad nami. R. Zmiłuj się nad nami etc. 
V. Najsłodszy Jezu! przez Żydów odrzucony, niżej Barrabasza poczytany, niesprawiedliwie przez Piłata na śmierć krzyżową skazany: zmiłuj się nad nami. R. Zmiłuj się nad nami etc. 
V. Najsłodszy Jezu! krzyżem obciążony, i jak niewinny baranek na śmierć prowadzony: zmiłuj się nad nami. R. Zmiłuj się nad nami etc. 
V. Najsłodszy Jezu! między dwoma łotrami do krzyża przybity, wyśmiany i bluźniony: przez tray godziny w najsroższych mękach konający: zmiłuj się nad nami. R. Zmiłuj się nad nami etc. 
V. Najsłodszy Jezu! umierający na krzyżu, włócznią wobec Najświętszej Matki Twojćj przeszyty, z boku Twojego krew szafujący i wodę: zmiłuj się nad nami. R. Zmiłuj się nad nami etc. 
V. Najsłodszy Jezu! zdjęty z krzyża i na rękach zbolałej Matki Twojej złożony: zmiłuj się nad nami. R. Zmiłuj się nad nami etc. 
V. Najsłodszy Jezu! wszystek poraniony i z zachowanemi pięciu ran bliznami do grobu złożony: zmiłuj się nad nami. R. Zmiłuj się nad nami etc. 
V. Prawdziwie choroby nasze On nosił. R. I boleści nasze wziął na Siebie. 
Módlmy się. O Boże, któryś chciał dla odkupienia świata narodzić się, być obrzezanym, od Żydów potępionym, Judasza zdradzieckim pocałowaniem wydanym, skrępowanym, wiedzionym na ofiarę jako niewinny baranek, sromotnie do Annasza, Kaifasza, Piłata i Heroda oprowadzanym, przez fałszywych świadków oskarżonym, rózgami sieczonym, policzkowanym, uplwanym, wyśmianym, cierniem ukoronowanym, trzciną uderzonym, z szat obnażonym, trzema gwoźdźmi do krzyża przybitym i podwyższonym, ze złoczyńcami poczytanym, pojonym żółcią i octem i włócznią przeszytym. O Panie! przez te święte boleści które ja niegodny czczę i uwielbiam — przez najświętszy krzyż; i śmierć Twoje, wybaw mnie od piekła, a racz mnie w miłosierdziu Twojem doprowadzić tam, gdzieś dobrego łotra z Tobą ukrzyżowanego domieścił — który żyjesz i królujesz i Ojcem i Duchem Świętym, po wszystkie wieki wieków Amen. Tak się spodziewam, daj niech się tak stanie. 
WTOREK. Jezus uwięziony; przez Żydów wleczony.
1. Judasz przybywszy do Ogrójca wydaje pocałowaniem Mistrza swego. "Rota i rotmistrz i służebnicy żydowscy pojmali Jezusa i związali Go. (Comprechenderunt Jesum et ligaverunt enm. Joan. XVIII.12.) Bóg skrępowany! dla czego? i przez kogo? przez własne swoje stworzenie. Aniołowie Niebiescy, jakoż to cierpicie? A ty mój Jezus, dla czego się krępować dajesz? O królu królów, wola ze łzami Ś. Bernard, co Tobie wspólnego z wieżami? (O Rex regum, quid tibi et vinculis) dla czegóż to, co tylko niewolnikom przystało, widzę na Tobie Panu Najwyższym, na Świętym Świętych? Ale gdy ludzie zuchwali, smią pęlać członki Twoje; czemu wszechmocnością pęt tych nie potargasz, aby uniknąć mąk jakie Ci te okrutniki gotują? Ach nie! nie więzy Cię to wstrzymują, ale Miłość Twoja ku nam — ta Cię krępuje i na śmierć prowadzi. Patrz człowiecze, mówi Ś. Bonawentura, jak łotry one obchodzą się z Jezusem. Ten Go porywa, tamten popycha, ów krępuje, inny uderza: patrz jak Jezus, podobny do łagodnego baranka, bez oporu daje się na ofiarę prowadzić. A wy uczniowie Jego gdzie jesteście?czemu nie spieszycie wyrwać Go z rąk oprawców?czemu nie idziecie za nim, aby przed Sędziami, Jego niewinności bronić? Ale o Boże "uczniowie sami widząc Go porwanego i związanego opuściwszy go, wszyscy uciekli." (Tunc discipuli ejus relinquentes eum, omnes fugerunt. Marc. XIV.50.)
MODLITWA. O Jezu! kto stanie w obronie Twojej, jeżeli Cię najmilsi przyjaciele Twoi opuszczają. Ach niestety! ta zniewaga z męką się Twoją nie kończy. Ileż to dusz poświęciwszy mej służbie Twojej i odebrawszy od Ciebie łask tyle, odstępują Cię dla żądzy nędznego zysku, dla względów ludzkich, lub niegodziwej rozkoszy! Biada mi, żem był także z liczby tych niewdzięczników! Mój Jezu przebacz mi, już Cię nie odstąpię. Kocham Cię i wolę raczej umrzeć niż łaskę Twoją utracić. 
2. Gdy Jezusa przywiedziono do Kaifasza, pyta Go Kaifasz o uczniach i nauce jego. Jezus odpowiedział mu: "że nie tajemnie ale publicznie uczył, i że ci nawet co go otaczali doskonale czego nauczał wiedzieli (Ego palam locutus sum mundo... Ecce bi sciunt quae dixerim ego. Joan. XVIII. 20). Na tę odpowiedź, jeden ze sług Arcykapłana jakoby karcąc tę jego odpowiedź sromotny daje mu policzek, mówiąc: Tak odpowiadasz Najwyższemu kapłanowi? (Sie respondes pontifici? Joan. XVIII. 22). O Cierpliwości Boga mojego! tak łagodna odpowiedź zasługiwałaż na tak wielką obelgę wobec mnogiego ludu, wobec samego Arcykapłana, który zamiast skarcić zuchwałego sługę, milczeniem mu potakuje! Ach Jezu mój, wszystko to cierpiałeś za grzechy moje, któremi Cię znieważałem. Dzięki Ci o miłości moja. — Ojcze przedwieczny, przebacz mi dla zasług Jezusa. Mój Odkupicielu kocham Cię nadewszystko. — Potem niecny Arcykapłan pyta Go, czyli prawdziwie jest Synem Bożym. Jezus, dla czci imienia Ojca swego odpowiada mu: tak jest. Wtedy Kaifasz rozdarł szaty swoje mówiąc: "zbluźnił, a oni odpowiadając, rzekli: winien jest śmierci" (At illi respondentes dixerunt: reus est mortis. Math. XXVI. 66). 
MODLITWA. Tak jest Zbawicielu mój, winien śmierci jesteś, boś się za mnie śmierci wiecznej winnego zadosyć uczynić zobowiązał. Ale że przez śmierć swoją, życie mi dałeś, słusznie abym Ci je całe poświęcił. Kocham Cię i niczego nie pragnę tylko kochać Ciebie. A że dla miłości ku mnie, chciałeś królu królów, być wzgardzonym od ludzi, ja chcę dla Twej miłości znosić od nich wszelkie upokorzenia. Ach! przez zasługi Twoje daj mi moc i laskę abym je zbawiennie znosił.
3. Skoro zbór kapłanów uznał Jezusa winnym śmierci, nikczemne pospólstwo przez całą noc najgorzej się z nim obchodziło, policzkując Go, nogami kopiąc, plwając nań jak na człowieka już od czci odsądzonego. "Tedy plwali na oblicze jego i bili go" (Tunc exspuerunt in faciem ejus, et eolaphis eum ceciderunt. Math. XXXVI. 57). Szydzili z niego mówiąc: "prorokuj Chrystusie kto jest który Cię uderzył (Propheta nobis Christe, quis est qui te percussit. Ibid. 68). Ach Jezu mój miły, te nędzniki policzkują Cię, na twarz Ci plwają, a Ty milczysz — i jak baranek nienarzekając cierpisz dla naszej miłości, "jako baranek przed strzygącym go zamilknie" (Quasi agnus coram tondente se obmutuit. Isaj. LIII. 7). Ale oni Cię nie znają, ale ja Cię uznaję za Boga i Pana mego i wierzę, że jedynie tylko dla miłości ku nam cierpiałeś — dziękuję Ci mój Jezu i kocham Cię z całego serca. — Gdy się dzień zrobił zaprowadzili Jezusa do Piłata aby tam był na śmierć skazany. Ale Piłat uznał go niewinnym, i aby się od natręctwa Żydów nieustannie o śmierć jego wołających uwolnił, odesłał go do Heroda. Ten przez ciekawość, pragnąc cudu jakiego być świadkiem, rozmaite Mu zadawał pytania. Ale Jezus sądząc nikczemnika tego nie­ godnym odpowiedzi, milczał; przetoż Herod w niepohamowanej dumie swojej, wydał go na wszelkiego rodzaju obelgi i wzgardy, i kazał go jakoby szalonego w biała szatę oblec. 
MODLITWA. O Mądrości Przedwieczna, Jezu mój! tej jeszcze zniewagi trzeba było, aby za szaleńca Cię miano! O Boże ja także w przeszłości mojej pogardzałem Tobą, jak Herod! ach mów do mnie Panie! nie karz mnie tak jak jego, milczeniem Twojem. Herod nie poznał Cię kim byłeś; ale ja wyznaje źeś Bogiem moim jest. Herod nie żałował, że Cię znieważył, ja z całego serca żałuje. Herod nie kochał Cię, ja Cię miłuję nadewszystko. Ach nie odmawiaj mi głosu natchnień Twoich! Powiedz czego po mnie chcesz. Wspomóż mnie łaską Twoja. Wszystko chcę uczynić. Maryo nadziejo moja proś za mną Jezusa. 
za: św. Alfons Maria Liguori, Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na każdy dzień tygodnia a mianowicie na Wielki Tydzień, Poznań 1855.

źródło

http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4671&Itemid=53

09:36, svetomir
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5