Blog > Komentarze do wpisu
Siedem rozmyślań z modlitwami o męce i śmierci Jezusa Chrystusa [1864r]


Pierwsze rozmyślanie: 
„Jezus na górze oliwnej." 
Modlitwa przed rozmyślaniem. Oto nadszedł czas święty, w którym się szczególniej zatrudniamy rozmyślaniem męki i śmierci Twojej, o Zbawicielu nasz, Chryste Jezu! którą podjąłeś dla usprawiedliwienia i pojednania nas z Ojcem niebieskim, a razem i dla dania nam przykładu, jak Cię naśladować mamy. Sprawże to łaską Twoją świętą, aby nasze serce uczuć mogło to dobrodziejstwo, jakie nam przez mękę i śmierć dobrowolnie dla nas podjęte wyjednałeś, abyśmy przez to do świętych postanowień pobudzeni być mogli Amen. 
ROZMYŚLANIE. Gdy nasz Zbawiciel po ostatniej wieczerzy umył swym uczniom nogi z upokorzenia, i dał im Ciało swoje i Krew najświętszą do pożywania, udał się z nimi na górę oliwną, aby się tam Ojcu niebieskiemu ofiarował dla naszego zbawienia, i prosił o umocnienie do dokonania dzieła naszego odkupienia. Oddalił się tedy pomiędzy drzewa od uczniów, i tam samotny upadłszy na kolana, modlił się. Wiedział, że już przyszła Jego godzina, i że teraz spełni się na Nim to wszystko, co o Nim przepowiedzieli Prorocy. Wszystkie męki, które miał ponieść tej nocy i dnia następnego, stały Mu, przed oczami, a grzechy całego świata, które na siebie przyjął, ciążyły Go. Jego człowieczeństwo wzdrygało się na okropne męki, jakie za moment miał ponosić, duszę smutek opanował, a wszystkie członki w nim drżały. Modlił się tedy do Ojca swojego: „Ojcze! jeżeli to być może odejm odemnie ten kielich męki; przecież nie moja, lecz Twoja wola, Ojcze! niech się stanie!" Po trzy razy tak się modlił, i po trzy razy chodził do uczniów, upominając ich, aby się także modlili: „Módlcież się i wy, i czuwajcie," mówił im, „abyście nie wpadli w pokusę." W końcu rzekł: „Wstańcie teraz, i pójdźmy bo się już zbliża mój zdrajca." Gdy to wyrzekł, już Judasz, niewierny uczeń, szedł na czele znacznej liczby żołnierzy pojmać Go. Zbliżył się do Niego, i przez zdradzieckie pocałowanie wydał Go w ręce nieprzyjaciół. Łatwoby się mógł Zbawiciel uwolnić z ich rąk cudowną mocą, jak dawniej, gdy Go z góry skalistej w Nazaret zepchnąć chcieli, a On niewidzialny przeszedł pomiędzy nimi; albo tak, jak im uszedł z kościoła, gdy Go kamienować chcieli, ale tego nie chciał, bo już Jego godzina nadeszła. Zapytał tedy: „Kogóżto szukacie?" a ci odpowiedzieli: „Jezusa z Nazaretu." ,.Ja jestem," odpowiedział; na te słowa padli na ziemię. Kazał im wstać, dobrowolnie podał im ręce, aby go związali, i dał im się prowadzić, jak baranek na rzeź.   Modlitwa. O Zbawicielu najświętszy! kogóż nie zadziwi Twoje postanowienie i gotowość, z jaką, oczekiwałeś i podałeś się na męki. Tylko posłuszeństwo Ojcu Niebieskiemu, i miłość ku nam, których chciałeś mieć w Niebie, mogły sprawić tę gotowość. O gdybym i ja, za Twoim przykładem, mógł się zawsze poddawać woli Ojca Niebieskiego , i to wszystko z uległością z rąk Jego przyjmować, czćm mnie tylko dotknąć raczy! Obym i ja mógł być zawsze posłusznym Bogu we wszystkiśm, czem mnie tylko Jego Opatrzność nawiedzi! Obym i ja wśród cierpień i wszelkich umartwień pamiętał zawsze na koniec i błogie skutki z nich wyniknąć mogące, przez to utwierdzał się w stałości i odwadze do poddawania się woli Pana Boga. Kierujże i umacniaj mnie, o Zbawicielu! abym Cię we wszystkiem mógł naśladować, a zawsze i we wszystkićm w świętej cierpliwości poddawać się woli Ojca Niebieskiego! Amen.   

Drugie rozmyślanie: 
„Jezus w Jerozolimie przed arcykapłanami Annaszem i Kajfaszem." 
Modlitwa przed rozmyślaniem. . Sprawże to, łaską Twoją, o Zbawicielu! abym w duchu moim szedł tam z Tobą, gdzie Cię złość ludzka oprowadzała, i uczył się od Ciebie, jak się człowiek zachować powinien, gdy od drugich zostanie wzgardzony, spotwarzony i poniewierany. Od Ciebie chcę się uczyć pokory, cierpliwości i łagodności Ty byłeś cichym i pokornego serca. Wzbudźże mnie TY/oim przykładem do godnego naśladowania Cię. Amen.   ROZMYŚLANIE. Wśród ciemnej nocy prowadzono Zbawiciela do Jerozolimy, aby Gq tam arcykapłani i lud na śmierć wskazali. Najpierwśj Go zaprowadzono do arcykapłana Annasza, gdzie Go sługa uderzył w twarz, iż nie odpowiedział stosownie do życzenia. Wnet potom poprowadzono Go do arcykapłana Kajfasza. Tu już było zgromadzonych siedmdziesiąt dwóch mężów, składających senat całego narodu. Ci zażądali, aby zdał sprawę z swoich postępków. Na to rzekł Jezus: „Nauczałem jawnie, nic w skrytości nie czyniłem, o tem każdy może dać świadectwo. W końcu zapytali Go: czćm jest, i za kogo się ma. „Zaklinam Cię na Boga żywego,'' rzekł arcykapłan, „powiedz nam, czy jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego?" Na to odpowiedział Jezus: „Jestem; lecz przyjdzie czas, kiedy tegoż samego Chrystusa, który tu dziś przed wami związany stoi, ujrzycie zstępującego z Nieba w mocy i Majestacie." Na te słowa rzekł do zgromadzonych arcykapłan: „Sami słyszeliście, za kogo się ma; nie potrzebujemy więcćj świadectw, prócz tego bluźnierstwa." Tak jest, zawołali wszyscy, zbluźnił Bogu, jest godzien śmierci! Zgromadzenie rozeszło się, Jezusa oddano straży wojskowćj, aby Go pilnowała do jutra, kiedy miał być zaprowadzony do starosty, czyli do rządcy owego kraju. W czasie tym, gdy się to działo, Piotr trzy razy zaparł się swego Mistrza na dziedzińcu. Lecz gdy się nań obejrzał Chrystus, to spojrzenie z którem się i oczy Piotra spotkały, tak go zmiękczyło, że odszedłszy stąd, gorzko zaczął płakać. Tymczasem Jezus był znieważany od żołdactwa, które. Go strzegło. Zawiązano mu oczy, bito w twarz pięścią lub kijem, i pytano: Proroku! któżto Cię uderzył? Inni plwali Mu w twarz, a przytćm rozmaite obelgi nań rzucali. Na to wszystko milczał Jezus, i nie otworzył ust swoich, jak baranek gdy go strzygą.   Modlitwa. O Zbawicielu najświętszy; jakąż łagodność i cierpliwość okazujesz przy ponoszeniu tych mąk okrutnych! Milczysz na największe potwarze, zniewagi i Obkarżania Cię przed sędziami, a na szyderstwa i na poniewieranie ludu nie otworzyłeś nawet ust swoich! Wszelką niewierność uczniów swoich, którzy Cię opuścili lub zaparli się, wszelką pogardę i zniewagi pospólstwa, wszelkie poniewieranie nieprzyjaciół, zniosłeś spokojnie w cichości i cierpliwości. Bo wiedziałeś, że to czynili w błędzie, zaślepieni namiętną złością. O! użyczże mi łaski, abym Cię zawsze naśladował, abym zawsze był pokornym i cierpliwym, gdy mną ludzie gardzić i poniewierać mnie będą. Abym miał politowanie nad ich słabością lub ślepotą, gdy się ze mnie urągać i uciskać mnie będą. Sprawże to, o Zbawicielu! łaską swoją, abym Cię mógł naśladować w podobnych wypadkach, i ćwiczyć się w łagodności i cierpliwości. Amen.   

Trzecie rozmyślanie: 
„Jezus przed starostą Piłatem i przed królem Herodem." 
Modlitwa przed rozmyślaniem.  O mój Zbawicielu! Ty nawet dobrowolnie raczyłeś się oddać w moc i w ręce pogan, i od nich słyszeć niesprawiedliwy wyrok na Ciebie wydany! O jakże pragnę nauczyć się od Ciebie, Panie, jak powinienem uważać i znosić wszelką niesprawiedliwość, jaką mi świat, to jest ludzie wyrządzają. Twoje naukę, Twój przykład, chcę mieć zawsze przed oczyma, aby mi przypominał moje powinność cierpliwego znoszenia wszelkiej wyrządzonej mi niesprawiedliwości.   ROZMTŚLANIE. Już żydzi nie mieli swojego sądownictwa, bo berło zostało odjęte pokoleniu Juda; zostawali pod władzą Rzymian, i mieli w Jerozolimie starostę rzymskiego, który we wszystkich ich sprawach wyrokować musiał, mianowicie tam, gdzie szło o życie. Do tego więc zaprowadzili naszego Zbawiciela. Raniutko zgromadzili się na jego dziedzińcu. Wyszedłszy Piłat, zapytał ich coby mieli przeciw temu człowiekowi? Po wielu płonnych i fałszywych obwinieniach, w końcu rzekli: że Jezus jest burzycielem ludu, że się nazywa królem żydowskim, a nawet Synem Bożym; lecz Jezus na to milczał. Wziął Go tedy Piłat samego, i zapytał: Kto on jest, i skąd jest? czy on rzeczywiście jest królem żydowskim? Na to Jezus rzekł: „Jestem Królem, ale moje królestwo nie jest z tego świata; przyszedłem na świat, abym nauczał prawdy, i dał świadectwo prawdzie. Ktokolwiek kocha prawdę, ten należy do mojego królestwa." Wtedy rzekł Piłat: cóżto jest prawda? co rzekłszy, nie czekając odpowiedzi, wstał, wyszedł do czekających Żydów, i oznajmił publicznie: że w Nim żadnej winy nie znajduje, i że Go chce posłać do Heroda, jako rządcy Galilei, z której Jezus jest rodem. Zaprowadzono tedy Jezusa do Heroda, który, że Mu zadawał wiele pytań z ciekawości tylko, przeto żadnej odpowiedzi nie otrzymał. Gdy nakoniec żądał, aby Jezus uczynił cud w jego oczach, a i na to Zbawiciel zamilczał, zaczął Nim gardzić i przyodziawszy go w białą szatę, kazał Go wśród szyderstw odprowadzić napowrót do Piłata, który powtórnie oświadczył ludowi i przełożonym żydowskim, że Jezusa uważa za niewinnego, przecież Go kazał w ich oczach biczować!   Modlitwa. Jakże wielką jest Twoja stałość i cierpliwość, o Zbawicielu! którą okazałeś wśród wszelkich niesprawiedliwości Tobie wyrządzonych! Tak fałszywe oskarżenia przed sędzią pogańskim, jak szyderstwa na dworze Heroda zniosłeś z niezachwianą odwagą i męstwem. Ach! obym i ja mógł wstępować w ślady Twoje, gdy mi ludzie niesprawiedliwość wyrządzać będą! O gdybym wtedy na to pamiętał: że przyjdzie czas, kiedy najsprawiedliwszy Sędzia każdemu sprawiedliwość wymierzy, a wszelkie doznane niesprawiedliwości publicznie wyjawi! I te prześladowania, które dla wiary świętej ponosiłem i ponosić będę, chcę za Twoim przykładem znosić cierpliwie. Wspomagaj mnie tylko, o Panie! łaską Twoją świętą, dodawaj odwagi i męstwa, uzbrajaj cierpliwością, aby mnie żadna niesprawiedliwość, żadna obelga mi zadana, nie uniosła gniewem i popędliwością. Amen.   

Rozmyślanie czwarte: 
„Biczowanie i koronowanie Jezusa."  Modlitwa przed rozmyślaniem. Pomnażają się Twoje cierpienia, o Zbawicielu mój a po zniesionych zniewagach i udręczeniach duszy, następowały ciężkie dolegliwości, jakie zadawano ciału Twojemu. I te zniosłeś cierpliwie i stale. Nauczże mnie o Panie! z równą cierpliwością i stałością znosić cielesne cierpienia, któremi mnie albo Twoja Opatrzność dotknie, albo które mi złość ludzka zada. Amen. 
R0ZMYŚLANIE. Piłat oświadczył, że Chrystus jest niewinny, a przecież kazał Go biczować; co za sprzeczność! możeto dla tego. aby w części uczynił zadosyć wrzaskliwym naleganiom Żydów, a potem mógł niewinnego na wolność puścić. Wyprowadzono tedy Jezusa, zdjęto z Niego suknie, przywiązano do słupa, i rózgami sieczono! Wtedy spełniło się to co o Nim napisali Prorocy: że od stóp do głowy nie było na nim miejsca zdrowego. Po biczowaniu, odwiązano Go od słupa, i wtłoczono Mu na głowę koronę uplecioną z ciernia. Potćm Go przyodziano podartym purpurowym płaszczem, dano w rękę trzcinę, i wśród szyderstw witano Go jako króla. Piłat ujrzawszy Go krwią zbroczonego, został litością wzruszony. Wziął Go w tej postaci i jeszcze raz wyprowadził na widok ludu, w nadziei, że sam ten widok okropny zmiękczy ich i do litości pobudzi. Patrzcie, mówił: Oto człowiek! — Ale to żadnego wrażenia na nich nie sprawiło. Wszyscy krzyczeU! Ukrzyżuj! ukrzyżuj!   Modlitwa. O Zbawicielu mój, Chryste Jezu! niewinnie za nasze grzechy biczowany i poraniony! Przez którego rany my uleczeni zostaliśmy! O jakże Ci zdołam nagrodzić tę wielką miłość! Całem mojćm sercem, całą duszą, dzięki Ci składać, kochać Cię, i święcie pełnić wolę Twoje pragnę. Chcę także podług Twego przykładu poddawać się i cierpliwie znosić wszelkie cielesne dolegliwości, jakiemi mnie dotknie Opatrzność Twoja, albo z dopuszczenia Ojca Niebieskiego ludzie zadadzą. Błagam Cię o łaskę i pomoc abyś mnie w tem mojćm postanowieniu utwierdzać i zachować raczył. Amen.  

 Piąte rozmyślanie: 
„Jezus krzyż swój dźwiga na miejsce śmierci" Modlitwa przed rozmyślaniem. W rozmyślaniu cierpień Twoich, Panie! przychodzę do tćj godziny, kiedy wyrok Twej śmierci ogłoszony, i Ty zostałeś wyprowadzony na miejsce śmierci. Nauczże mnie, o Zbawicielu mój! przez Twoje chętne poddanie się, przez Twoje posłuszeństwo aż do śmierci, być także posłusznym woli Boga, poddać się chętnie wyrokowi śmierci, gdy nadejdzie moja godzina, którą, mi Pan życia i śmierci naznaczył. Amen.   ROZMYŚLANIE. Gdy starosta Jerozolimy, Piłat, już po kilka razy napróżno starał się uwolnić Jezusa, którego niewinnym ogłosił, użył jeszcze jednego sposobu. Było zwyczajem, że na święta wielkanocne wypuszczano z więzienia jednego zbrodniarza, a wybór tego należał do ludu. Stawił tedy Piłat dwóch przed ludem, to jest: Barabasza, znanego złoczyńcę, i Jezusa, o którym był przekonany, że go lud kochał, tylko przełożeni i kapłani nienawidzili. Lecz niestety! już ci lud podburzyli i przysposobili, którego mieli obrać. Stanąwszy tedy Piłat z Barabaszem i Jezusem przed ludem, rzekł: Któregoż z tych dwóch chcecie uwolnić, Barabasza, czy Jezusa? Na to wszyscy krzyknęli: Nie Jezusa, ale Barabasza. Znów zapytał Piłat: A cóż chcecie uczynić z Jezusem? I powtórnie krzyknęli wszyscy: Na krzyż, na krzyż z Nim! Wtedy Piłat umył publicznie ręce, i rzekł: Nie chcę należeć do rozlewu krwi tego niewinnego. Lecz oni krzyknęli: Krew jego niech spadnie na nas i na dzieci nasze! i zaraz dodali: gdybyś Go zaś wypuścił, okazałbyś, że nie sprzyjasz cesarzowi, bo On się królem głosił, i przeto godzien jest śmierci. To odgrażanie niełaską cesarką, wielkie uczyniło wrażenie na sercu Piłata. Oddał im Barabasza; a na Jezusa wydał wyrok śmierci, i zaraz im Go oddał w ręce, aby Go ukrzyżowali. Co prędzej korzystali Żydzi z czasu i okoliczności do wykonania wyroku śmierci z największym pospiechem. Zaraz poczynili potrzebne przygotowania. Poprowadzono niewinnego Jezusa na miejsce śmierci. Włożono ciężki krzyż na poranione jego ramiona, a tak choć był zupełnie osłabiony od plag i ran, musiał przecież sam dźwigać krzyż, na którym miał życie zakończyć. Z ukontentowaniem prowadzili Go Żydzi przez ulice Jerozolimy, z radością szło za nim gromadnie to pospólstwo, które niedawno z rozczuleniem i podziwieniem słuchało Jego nauk, patrzało na Jego cuda, i z uwielbieniem wydawało radosne okrzyki: Hosanna Synowi Dawidowemu! gdy przed sześcioma dniami wjeżdżał do Jerozolimy; a dziś wśród pląsów i urągań idą za nim na miejsce śmierci. Tylko kilka czułych niewiast rzewnie nad Nim płakało. Gdy Jezus usłyszał ich płacz i lamenty stanąwszy, rzekł: „Córki jerozolimskie! nie płaczcie nademną, płaczcie raczej nad sobą i nad dziećmi waszemi; Po jeśli się to dzieje z zielonćm drzewem, cóż się dziać będzie z uschłśm? to jest: jeżeli to potyka niewinnego, cóż się stanie z grzesznikami? To rzekłszy, jako posłuszny wyrokowi Ojca Niebieskiego, szedł dalej na miejsce śmierci.   Modlitwa. Upadam przed Tobą, o Zbawicielu mój, Chryste Jezu! w tej Twojej zniewadze, gdy sam dźwigając krzyż dałeś się jako złoczyńca na śmierć prowadzić. Dobrowolnie poddajesz się wyrokowi Ojca swojego, chętnie idziesz, abyś dla zbawienia świata śmierć poniósł! Oby serce moje mógł Ci godne składać dzięki! Lecz obym Cię także mógł godnie naśladować, gdy podług odwiecznego wyroku Boga, i mojej śmierci godzina nadejdzie! Obym wtedy mógł się zupełnie zdać na wolę Boga, i posłusznym aż do śmierci, chętnie poddał się wyrokowi Ojca Niebieskiego, który każdemu oznaczył czas i godzinę! Ach pragnę wcześnie oczyścić moje sumienie, abym spokojnie i w dobrej nadziei mógł oczekiwać mojego końca. Umocnijźe mnie, o Panie! i spraw, abym spokojnie wyglądał mojego końca. Amen.  

 Rozmyślanie szóste: 
„Śmierć Jezusa." 
Modlitwa przed rozmyślaniem. Chcę dzisiaj rozmyślać śmierć Twoje, o Zbawicielu mój! którą za mnie i za wszystkich ludzi poniosłeś na krzyżu! Ach dajże mi w niej uznać miłość Twoje, którą nas ukochałeś aż do śmierci. Dajże mi uznać i uczcić tę ofiarę, którą ofiarowałeś za grzechy moje, i całego świata! Abym zaś mogła się stać uczestniczką tej najświętszej ofiary, udzielże mi łaski, abym równie jak Ty, mogła wytrwać aż do końca w miłości Ojca Twego, i w niej umrzeć. Amen.   ROZMYŚLANIE. Po długiem i uciążliwćm dźwiganiu krzyża, do czego przybrano pomocnika gdy Jezus upadł na siłach, przyszedł nareszcie na górę Kalwaryi, gdzie miał śmierć ponieść. Położył krzyż swój, zdjęto suknię z Jego poranionego ciała, i jako baranka na rzeź, położono Go na krzyżu. Rozciągnięto Mu ręce, i mocnymi gwoździami przybito do krzyża; toż samo uczyniono z nogami; po takićni przybiciu, wśród wrzasku podniesiono krzyż z Jezusem, Bogiem i człowiekiem. Co za widok dla Nieba i ziemi! Co za widok dla nieprzyjaciół Jezusa i Jego czcicieli! Ci oniemieli, tylko jękiem wydają swoję boleść i lamenty; tamci zaś cieszą się i lżą jak mogą najszkaradniej: Oto cudotwórca i zburzyciel kościoła! wołali z urąganiem, oto król izraelski, Syn Boży! czemuż nie zstąpi z krzyża, gdy może, abyśmy wszyscy w Niego uwierzyli ? Te mowy powtarzane musiał Jezus słyszeć z krzyża, przecież one nie przemogły Jego cierpliwości. Owszem wśród nich wzniósł w Niebo swe oczy łzami i krwią zalane, i modlił się: Przebacz im Ojcze! bo oni nie wiedzą co czynią!" Nawet jeden z łotrów, obok zawieszonych na krzyżu łączył swoje urągania z szyderstwami tych bluźnierców; drugi zaś rozrzewniony łagodnością i cierpliwością Jezusa, uznał Go za Zbawiciela świata, i rzekł z żalem serdecznym i wyznaniem swych grzechów: Panie! pomnij na mnie, gdy przyjdziesz do Twego królestwa! A Jezus zapewnił go z krzyża: „Dziś jeszcze będziesz ze mną w raju." Tedy zbliżyli się do niego niektórzy z uczniów, dotąd rozproszeni między ludem; Jan przystąpił do krzyża, i Najśw. Marya Panna, ta Matka, która Go porodziła w Betleem, którą Anioł błogosławioną nazwał przy zwiastowaniu: ta teraz stała pod krzyżem i na tego patrzała w krwi zbroczonego na krzyżu, który miał posieść tron Dawida na wieki! Matka Jezusa i Jan stali pod krzyżem, Jezus widząc ją w smutku pogrążoną, pocieszał i polecił ją Janowi, aby nad nią miał opiekę, jak nad swoją matką; Maryi zaś polecił Jana, aby go uważała jak swego syna: „Oto syn Twój. oto Matka Twoja!" Po długiem cierpieniu, czując pragnienie rzekł: „Pragnę!" — i podano Mu za napój żółć z octem. Jeszcze się nie skończyły Jego udręczenia śmierci, najokropniejsze jeszcze nie nadeszło. Byłoto uczucie, że Go Bóg opuścił. Bo musiał być od Boga ten opuszczonym, który przyjąwszy na siebie kary grzechowe, chciał cierpieć i umrzeć za grzeszników. Choć tedy Jezus Chrystus był Synem jednorodzonym Ojca Niebieskiego, lecz że cierpiał za nasze grzechy, musiał tedy doznać tej najokropniejszej kary, opuszczenia od Boga! Zbliżyła się okropna chwila; niebo zostało zasłonione ciemnością, całe przyrodzenie smuciło się, a Jezus mocnym głosem zawołał: „Boże mój! Boże mój! czemuś mnie opuścił!" Lecz wkrótce wróciła pociecha do dnszy Jego. Czuł bliski swój koniec, i rzekł: „Teraz się już spełniło!" a wzniósłszy ostatni raz swe oczy w Niebo, rzekł: „Ojcze! w ręce Twoje oddaję ducha mojego!" i skłoniwszy głowę, skonał. 
Modlitwa. Cześć Ci oddaję, o Zbawicielu mój, Chryste Jezu! który przez śmierć Swoje, na krzyżu podjętą, świat odkupiłeś, Ofiara została spełnioną; my odkupieni, uratowani od potępienia wiecznego przez Ciebie, przez śmierć Twoje. Tak ukochałeś ludzi, o Zbawicielu! żeś za nich na męki poszedł, i śmierć podjął, aby oni żyć mogli na wieki. O jakież Ci dzięki składa serce moje! czemże Ci odwdzięczę miłość Twoje, o Panie! oto Cię kochać będę nad wszystko, bo innej wdzięczności nie żądasz ode mnie. Oto starać się będę, abym życie prowadził podług Twej św. nauki, unikał złego, czynił dobrze, stosował się do woli Twojej, a tym sposobem uzupełnił na sobie odkupienie Twoje. Umacniaj mnie tylko, o Zbawicielu! w tym mojem mocnem postanowieniu! Spraw, abym Ci był wiernym przez całe życie moje; a gdy przyjdzie moment zejścia, aby koniec mój mógł być Twemu podobny! Utrzymuj mnie, o Panie! w uległości woli Twojej świętej, abym w pokoju mógł zamknąć powieki i ducha mego w ręce Ojca niebieskiego polecić. Amen.   

Rozmyślanie siódme: 
„Złożenie w grobie Jezusa."  Modlitwa przed rozmyślaniem. Nawet złożenie Twoje w grobie o Zbawicielu! jest dla nas pełne pociechy i nauki. Ono nam pokazuje, żeś się stał we wszystkiśm nam podobnym. Przyjdzie czas kiedy i nasze ciało, tak jak Twoje, złożone zostanie w grobie, aby tam oczekiwało dnia zmartwychwstania. Niechże więc Twój pogrzeb stanie się dla mnie pociechą i nadzieją! Spraw, abym w Tobie umarł, i aby moje kości spoczywały w grobie, póki ciała nie obudzisz, z duszą połączysz i oboje uszczęśliwisz! Amen.   ROZMYŚLANIE. Po śmierci Jezusa, pragnęli Jego przyjaciele zdjąć ciało umarłe z krzyża, i złożyć w grobie. Dwaj tedy zacni z najwyższej rady żydowskiej mężowie, potajemni uczniowie Jezusa, Nikodem i Józef z Arymatei, udali się do Piłata, i prosili o pozwolenie, aby mogli zdjąć ciało z krzyża, i pochować. I rzeczywiście poszli zdejmować ciało z krzyża. Jeden z żołnierzy, dla zupełnego przekonania się o śmierci, przebił włócznią bok Jezusowi, i wypłynęła z rany krew i woda, jako niezawodne znaki śmierci. Dopiero zdjęli ciało z krzyża, obwinęli w białe prześcieradło, zanieśli i złożyli w grobie nowo wykutym w skale, króry dla siebie kazał zrobić Józef z Arymatei w swoim ogrodzie. Wkrótce przybyły7 pobożne niewiasty, uważając gdzie Go złożono, aby mogły namaścić ciało Jego. Lecz wnet wydano rozkaz, aby grób zamknąć i zapieczętować, bo żydzi wiedząc, co Jezus był powiedział: iż trzeciego dnia wstanie z grobu, bali się aby uczniowie nie wzięli ciała potajemnie, i nie rozgłosili, że zmartwychwstał. Zamknęli tedy grób wielkim kamieniem i opieczętowali. Nadto, przy tak zabezpieczonym grobie, postawili żołnierzy na straży. Modlitwa I ja równie umrę i pogrzebionym zostanę, jak Ty, o Zbawicielu mój! jest to los wszystkich dzieci Adama jest to kara pozostała po grzechu. Z prochu jesteśmy, w proch się obrócimy. Lecz choć moje ciało i kości spróchnieją w grobie, tam przecież oczekiwać będą przemiany i zmartwychwstania. Ty nam to zapewniłeś, o Zbacielu mój! przetoć w tej nadziei, bynajmniej nie lękam się ciemności grobowćj. Spraw tylko, o Panie I łaską Swoją, abym w Tobie umarł, wtedy niechaj moje ciało w grobie próchnieje, lub spoczywa dopóty, aż je znów z duszą połączysz i uszczęśliwisz na wieki. Amen. 
za: Książka do nabożeństwa dla wszystkich katolików, szczególniej zaś dla wygody katolików Archidyecezyi Gnieźnieńskiej i Poznańskiej z polecenia najprzewielebniejszego Arcy-Biskupa Dunina ułożona. (1864r.)

Źródło

http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4631&Itemid=53

czwartek, 29 marca 2012, svetomir
Artur Rumpel

Polecane wpisy

  • Resurrexit

    Χριστός ανέστη εκ νεκρών, θανάτ

  • Modlitwa przy Bożym Grobie

     Przy grobie Twoim, a Zbawicielu Najświętszy, chcę dzień dzisiejszy przepędzić. Po najboleśniejszej śmierci zdjęto Ciało Twoje z krzyża i złożono je w g

  • Ludu, mój ludu -STANISŁAW SOYKA

    Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił? W czymem zasmucił albo w czym zawinił? Jam cię wyzwolił z mocy faraona, A tyś przyrządził krzyż na me ramiona. Ludu, mój ludu